Między nami dobrze jest

Our bi-cultural Anglo-Polish blog becomes bi-lingual! Hooray!

Drodzy czytelnicy i drogie czytelniczki! Nadeszła wielkopomna chwila. Od teraz na Polandian notki także po polsku! Polandian to bez wątpienia blog dwukultorowy, funkcjonujący w przestrzeni anglosasko-polskiej . Nie powinien być zatem wyłącznie jednojęzyczny.

„Między nami dobrze jest” to tytuł nowej sztuki Doroty Masłowskiej, sztuki która ukazała się właśnie drukiem wydawnictwa Lampa i Iskra Boża na zlecenie TR Warszawa. Dorota Masłowska była już chwalona za wyłapywanie językowych struktur, kalek którymi ludzie rozmawiają ze sobą. Czy są to slogany reklamowe, ludowe porzekadła, polityczne frazesy, język telewizji i kolorowych gazet – są to elementy które osadziły się w języku na którymś momencie jego historycznej ewolucji. Tym razem swojej metody pisarskiej autorka używa, żeby powiedzieć nam coś naprawdę ważnego. Że między nami jednak, wbrew tytułowi, dobrze nie jest.

Główne bohaterki: osowiała staruszka pamiętająca tylko fragment wojny, Halina w średnim wieku dla której świat nic nie ma i Metalowa Dziewczynka, reprezentują trzy różna pokolenia. Ludzi ukształtowanych w innych czasach i rzeczywistościach. Należą one do ubogiej warstwy społeczeństwa. Tych o których socjologowie w kanałach informacyjnych mogliby powiedzieć, że nie zyskali na przemianach społecznych po 1989 roku. Jest to spora grupa i coraz bardziej spychana na margines przez glamourowy główny nurt. Większa część akcji i rozmów nie dzieje się. Wszystko jest tam konstruowane przez totalną negację, dlatego że życie bohaterek skupia się na nie uczestniczeniu w życiu. Na nie wyjechaniu na wakacje na których nie zobaczyło się ciekawych rzeczy, na nie pójściu na spacer i nie porozmawianiu, na nie odwiedzeniu restauracji o której się nie przeczytało w magazynie „Nie dla Ciebie”. Mieszkają w mikroskopijnym mieszkanku wśród starych brudnych gratów, gazetek z Lidla, i taniej bezwartościowej żywności. Przez to mieszkanie przewija się także kilku bohaterów rodem z warszawskiego glamourświata: prezenterka, aktor, reżyser – których istnienie wiąże się z konsumpcją i mediami, jest w istocie symulakrem.

Bohaterką jest tu właściwie polska rzeczywistość. Mówimy zupełnie innymi językami, w inny sposób. Mamy zupełnie różne doświadczenia. Ciągle żywe są w naszy narodzie wspomnienia i historia. Męczymy się ze sobą. Pojawiły nam się ogromne przepaście między ludźmi, między biednymi i bogatymi, między Polską A a Polską F. Z tym że wszędzie są te same billboardy, te same kolorwe pisma, z przekazem dla większości: tego nie będziesz miał. Z wzorcami życiowymi, z wizją świata, który dla większości jest obcy i osiągalny tylko gdy jest się rysunkową postacią w deweloperskiej animacji nowego stalowo-szklanego osiedla.

Ludzie w tym kraju gardzą sobą nawzajem. W jednym z wywiadów Masłowska powiedziała: „w jednym społeczeństwie żyją osoby z tak różnym doświadczeniem życiowym, różnym potencjałem materialnym, konsumpcyjnym i z tak inną mentalnością, że po prostu wszyscy sobie mówią ciągle „spierdalaj” i się od siebie odpierdalają, (…)żyjemy w jednej wielkiej pogardzie, nienawiści i kompletnie się sobie nie przypatrujemy, izolujemy się od siebie. Istnieją getta ludzi młodych, ludzi starych, ludzi biednych, ludzi bogatych, zamykamy przed sobą nawet swoje śmietniki. To jest moja pierwsza książka, w której nie wyliczam, kim ja pogardzam, tylko piszę o tym, że wszyscy sobą nawzajem pogardzamy i że nie da się tak żyć. Naród może ulec samospaleniu, ludzie się palą z nienawiści do siebie.”

Diagnoza ta, jak i sztuka, mną wstrząsnęły. To jest dla mnie w jakiś sposób bardzo prawdziwe. Powstaje pytanie: co robić?

Advertisements
Tagged ,

30 thoughts on “Między nami dobrze jest

  1. michael farris says:

    Cieszę się, że blog ten został juz oficjalnie dwujęzyczny. Niestety na razie nic mądrego nie mogę powiedzieć na temat Masłowskiej a co dopiero tego dzieła.
    Ale muszę przyznać, że to co pisze paweł zachęca mnie (po raz pierszy) sięgać po książkę tej pisarki.

  2. Pioro-Boncza says:

    I didn’t know this was strictly an Anglo-Polish blog! I thought it was open to all foreigners living in Poland!!

    …and then the world came tumbling down around me…

  3. scatts says:

    Pioro, it’s not strictly Anglo-Polish. It is open to all foreigners and all Poles for that matter. It’s just an accident of history that most of our foreigners are Brits.

    Ja też nie znam ‘Dorota Masłowska’.

  4. Pawel says:

    Michael, Masłowska ma moim zdaniem jakiś talent do obserwacji tego jacy jesteśmy… Ta książka dała mi osobiście wiele do myślenia. Moje pokolenie ma teraz łatwo, czy też może zupełnie inaczej… są różne traumy które nie znalazły ujścia, które ludzie noszą w sobie. Np. takie babcie moherowe, które przeżyły wojnę, widziały straszne rzeczy, umierających ludzi, bombardowania, przeżyły strach i głód. To są rzeczy o których tacy jak ja uczą się w szkołach, pani coś mówi a dzieciaki robią sobie zdjęcia w miejscu pamięci. Te babcie teraz są najbardziej przegrane, bo dla nich nic nie ma oprócz tego Radia Maryja. W tych czasach konsumpcji niczego nie skonsumują. Więc media mają ich gdzieś. Patrzą na te dziarskie emerytkiz Niemiec, które tu przyjeżdżają na wycieczki – no i coś tu jest nie tak. Ale mają chociaż te swoje emerytury, których przecież mogłyby nie mieć, gdyby coś poszło inaczej. Ale ludzie w średnim wieku czasem mają jeszcze gorzej – dostając jakieś psie pieniądze za ciężką pracę. Mogąc tylko egzystować, przez szyby autobusów patrzeć jak inni się bawią.

    —-

    Pioro-Boncza, when I said it’s an Anglo-Polish blog, I was referring to that it is written primarily in English. English-language blog about Poland. And I think, even though English is the new lingua franca, it’s hard to separate it from cultures that created it, and give it meaning. Any other (international) perspective here is filtered through the English words.
    I was stating a fact, that other world languages are not yet present at Polandian.

    —-

    Scatts, there’s a bit about her in the English Wikipedia http://en.wikipedia.org/wiki/Dorota_Mas%C5%82owska In my opinion her works are very very difficult to translate… She observes how people speak, how they use and adapt various structures… advertising slogans, proverbs, artificial language of glossy magazines and television. Which mixes with ungrammatical style. That’s how her characters talk.

  5. Henry Grodsk says:

    I recommend Masłowska. Her first novel is available in an English translation done by Benjamin Paloff. Google Books has some or all of it. The US title of the book is Snow White and Russian Red and the UK title is White and Red (or vice versa). In Polish it is Wojna polsko-ruską pod flagą biało-czerwoną.

  6. Gabriela says:

    I can’t comment on this post… I didn’t understand a single word, ha, ha.
    Abrazos para todos los lectores (as if you needed an additional language here).
    ;)

  7. gast says:

    Gabriela

    Pawel’s blog entry is just an advertisement for a book written by a young girl.

    I find Dorota Maslowska’s books very primitive and very vulgar. I would never recommend her books. It is a waste of time.

  8. scatts says:

    To Henry’s point. I’m obviously aware of the god-awful translations of film titles from English to Polish but I didn’t realise it was done in retaliation for the similarly awful translations of book titles from Polish to English!

  9. island1 says:

    According to a reliable source of mine this is a very well-written review.

    I just looked at the pictures.

  10. Pioro-Boncza says:

    Glad to hear this Polish/German American by way of Hong Kong is still welcome here :^)

    By the way, I started reading Snow white and Russian Red in English and it is very hard to read. I think this is due to the difficulty in translation as I read through a few pages in Polish and (although my Polish reading skills have deteriorated) it is certainly much more comprehensible.

  11. Henry Grodsk says:

    There’s a review here, written by a colleague of mine:

    Three Monkeys

  12. Pawel says:

    Gabriela, it is not an advertisement. It is a review. Gast just doesn’t like the author. And doesn’t recommend the book even though he hasn’t read it.

  13. scatts says:

    “syph and an epidemic of one great brothel.”

    :-)

  14. Sylwia says:

    Dzięki za recenzję, Paweł. Mam nadzieję, że ktoś to wystawi.

    Gast, I think you confuse the book with its main character. ;-)

  15. guest says:

    I do not confuse anything. Maslowska’s books are like Harry Potter. 90% hype and marketing 10% substance.

    The slogan “sex sells” is replaced by “sh*t sells” in our times. The more vulgar and shocking the “better”. The good thing about such books is that the young children just do not read them, because they are (thx god) too lazy…

  16. Pawel says:

    guest, have you read this book at all?

  17. Ewa says:

    Świetnie napisane. Nigdy nie czytałam Masłowskiej, ale po tej recenzji może się skuszę.

  18. Sylwia says:

    Guest, are we then going to make a case that “ugliness sells” in reference to Grochowiak? I’m afraid that as long as your comment is based on aesthetics it’s not very convincing.

    The mere fact that Masłowska wrote such a book in times when Polish culture received a huge injection of American culture is noteworthy. From what I read about English language female authors it seems that huge amount of their writings is centred on romance, and you could hardly claim that romance doesn’t sell. From Wiki Romance novel:

    “In North America, romance novels are the most popular genre in modern literature, comprising almost 55% of all paperback books sold in 2004. The genre is also popular in Europe and Australia, and romance novels appear in 90 languages. Most of the books, however, are written by authors from English-speaking countries, leading to an Anglo-Saxon perspective in the fiction.”

    Admittedly that is a very aesthetic genre in literature. However, Polish female authors almost never wrote romances. We don’t have our Jane Austen on the positive side, or our Danielle Steel on the negative one. Nor we have our Helen Fielding, who’s somewhere half-way. Polish women simply steered elsewhere, had different experiences and dilemmas.

    Now, Masłowska was an 18 year old girl who wrote nothing like chick-lit. It’s been some years since I read the book, so my memory may be clouded. I do think that it could be better, but I still think it’s very good. Masłowska didn’t write about her circle of friends, she wrote about her society. She kept distance and irony, and she kept the language that’s prevalent among the group. She’s a good observer, both of manners and attitudes. She knows where the people are coming from, and notices that they’re hardly going anywhere. She sees the problems of the emerging young adult generation, their lack of identity, place in history or in job market. She leaves the questions open. Nails is quite a complex character. He is self-destructing and deluded, but he’s also pretty intelligent and sensitive. He’s one of those guys who are too weak to fare better. He senses it and still goes down the hill. His world is empty, and stripped off values.

    I don’t know where you live, but I’d say the problems Masłowska brings are very current in Poland. The past was filled with pathos vs. the ugly reality, the present is a disappointment, because capitalism offers no values. Twenty years earlier people like Nails would belong to the brave youth, in his times they’re moral bankrupts.

    What would you propose instead? Writing about the people in a language alien to them, or not writing about them at all because they’re so vulgar that Meg Ryan could never play any of them?

  19. Sylwia says:

    * He is self-destructing and deluded

    Should be: self-destructive and disillusioned instead of deluded, although in a way he’s deluded too.

  20. scatts says:

    All I want to know is whether my wife is going to enjoy it, or not? She’s got it in her little gift bag for Mikołajki tomorrow!

    I’ll let you know.

  21. Pawel says:

    Sylwia, thanks for your competent comment, which explains things thoroughly and clearly

    Scatts: which book did you buy? “Między nami dobrze jest” or “Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną”, about which guest and Sylvia were talking about?

    And please let us know what your wife thought:)

  22. guest says:

    Here Pawel & Sylwia. Read this.

    htt p://www.dziennik.pl/kultura/article231610/Literatura_specjalnej_troski.html

  23. Pawel says:

    Guest, I read it, but I don’t see connection. Can you help?

    Read this
    (from your source; note even the author is the same)

    http://www.dziennik.pl/dziennik/nowakultura/article252027/Polska_to_brzydka_dziewczyna.html

  24. guest says:

    The author just ask questions. This is her job.

    What she thinks about Maslowskas (commercial) “sztuka teatralna” should be clear if you read my link…

  25. guest says:

    i forgot a “s”.

  26. Pawel says:

    Well, she writes that “the market” doesn’t supply her with the kind of novel that she wants.

    So you conclusion is that Masłowska is a bad writer, because she doesn’t give Joanna Sokołowska a “proper novel” she wants, and she thinks this country needs?:)

    No wiesz, ja akurat niespecjalnie poszukuję współczesnej konwencjonalnej powieści. Zwłaszcza od Ferdydurke. Ten gatunek mnie jakoś specjalnie nie jara.

    To tak jakbyś narzekał, na muzykę house, dlatego że jest inna niż najlepsze wzory Chopina.

  27. Anonymous says:

    I really don’t think Maslowska’s books are vulgar, guest. I think that you confuse naturalisticly depicted reality with vulgarity. The world is a shitwhole and Maslowska’s books (both Wojna and Paw Krolowej, to a lesser extent the play) aren’t nicely written since she portrays life as it is. Vulgarity for me is to deliberately try to shock the audience (the reader or people around you) in order to sell something (ot yourself). Maslowska doesn’t do that. Indeed, as she explained in the interview quoted by Pawel, her previous books were quite condescending. You could feel that she doesn’t like the characters she describes, that she despises them, trying to show how pathetic they are in their attempts to appear gangsta and/or western. She invented a new, broken language at age 19 (when her first novel was published), literally revolutionizing Polish contemporary literature. She is my age now (24) and went a long way since then, still exploring the Polish psyche (I swear I’m not working for her publisher ;). I am about the same age as she is and every now and then, when reading an interview with her, I am astonished how accurate her comments on the Polish are, how she just phrased in several sentences all those thoughts that have been rambling for so long in my head. Ok, this post isn’t actually very funny, but I think gest’s comments are just a bourgeois incomprehension. Like these bourgeois criticising Zola in the XIXth century for being vulgar (because he described the harsh living conditions of the miners, their “fucking and drinking around” as I may say). Okay, enouhg of this, but if you’re interested which Maslowska’s comments on the Polish mind are so revolutionary to me, just go there for a selection:
    http://tsabusblabla.blogspot.com/ (scroll to the 18 November post please)
    Ok, enough of this rambling already, like anyone cared ;)

  28. Anonymous says:

    sorry, interesting “slip of the tongue” here, I wrote “the world is a shitWhole”, it is in a way

  29. feniksus says:

    Nieco zawstydzony spostrzeżeniami autorki co do wzajemnej nienawiści pomiędzy rodakami muszę przyznać z jednej strony rację a z drugiej nieco zanegować,gdyż uważam ,że w dużej mierze jest to raczej zazdrość .Głęboko zakorzeniona i pielęgnowana w nas od wielu,wielu pokoleń.Czasy pańszczyźniane w których elitarna klasa uciskała chłopstwo a później po wojnie okupacja sowiecka i niby równość ale ponownie lepsi i lepsiejsi ,potem odnowa i znów ustawieni z układami…co zawsze rodzi zazdrość …

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s